Debiut Gucia

 

Polska reprezentacja pod wodzą Antoniego Piechniczka rozczarowując zremisowała z Finlandią 1:1. Widzew zremisował 2:2 z Juventusem w półfinale Pucharu Europy. A drużyna Ruchu przygotowywała się do Wielkich Derbów Śląska. Na ławce zasiadł pewien piłkarz, który w tym meczu zadebiutował… Takie wydarzenia miały miejsce w kwietniu 1983 roku.

Dokładnie 34 lata temu 23 kwietnia o godzinie 16:30 rozpoczął się mecz Ruch vs. Górnik Zabrze. Niebiescy liderem, zabrzanie na miejscu 13, ale jak to w derbach miejsca w tabeli są bez znaczenia. Ruch był osłabiony brakiem zawieszonego Mirosława Bąka, ale pełen zapału do wygrania tego meczu.

Ruch zagrał w składzie: Wandzik – Kamiński, Gawara, Tomczyk (od 46. min. Fornalik), Walot – Szewczyk, Wrona, Lorens, Benigier (od 61 min. Warzycha), Mikulski, Grzybowski.

Na trybunach 30 tysięcy kibiców. Wynik 1:1. Duże rozczarowanie. Prasa również była bezlitosna:

Niestety wielkie derby nie spełniły nawet w części tych wszystkich oczekiwań (…) z boiska wiało przez długie okresy nudą (…)

Katowicki „Sport” nie odnotował w 61 minucie meczu debiutu jednego z najlepszych napastników lat 80. który zakładał koszulkę z eRką na piersi. Był to Krzysztof „Gucio” Warzycha.

Krzysztof Warzycha pierwsze treningi w Ruchu rozpoczął w czasie kiedy w Ruchu królował sukces. Okres ery Michala Vicana to jeden z najpiękniejszych okresów w historii Niebieskich. W wieku 18 lat strzelił swoją pierwszą ligową bramkę w zwycięskim meczu z Legią. Zaliczył w barwach Ruchu historyczny pierwszy spadek w 1987 roku, zdobył ostatni tytuł mistrzowski dla Niebieskich w roku 1989, w tym sezonie zdobył tytuł króla strzelców oraz został piłkarzem roku wg „Sportu” i „Piłki Nożnej”. Zdobył pięciokrotnie mistrzostwo Grecji oraz puchar Grecji z Panathinaikosem Ateny. W sumie w polskiej i greckiej ekstraklasie zagrał w 555 meczach i zdobył 310 bramek. Ta ilość bramek pozwoliła mu wejść do elitarnego klubu 300, którą prowadzi Międzynarodowa Federacja Piłkarskich Historyków i Statystyków (IFFHS).

Legenda dwóch klubów.

Gdy odchodził z Ruchu do Grecji zapowiedział, że kiedyś tu wróci. Na zakończenie kariery będzie chciał rozegrać ostatni sezon w niebieskich barwach. Tak się nigdy nie stało. Zawsze miałem o to żal do niego.

Teraz wraca po wielu latach Krzysztof Warzycha w roli trenera Ruchu Chorzów. Tym razem zadebiutuje od początku meczu. Zobaczymy jak będzie, bo jego dotychczasowa kariera na tym stanowisku nie powala na kolana. Czy uda mu się obronić ekstraklasę dla Chorzowa? Czeka go niezwykle trudne zadanie. Mega trudne.

Autor: Grzegorz Joszko

Jeden komentarz do “Debiut Gucia”

Możliwość komentowania jest wyłączona.